Dlaczego USA i UE zabiły De Minimis w tym samym roku
Spis treści
Przełączanie

Przez prawie dwie dekady jedno łacińskie wyrażenie po cichu kształtowało ekonomię globalnego handlu elektronicznego. „De minimis” – zbyt małe, by miało znaczenie – pozwalało na przekraczanie granic bezcłowo przesyłkom o niskiej wartości, praktycznie bez zwracania uwagi celników. W Stanach Zjednoczonych oznaczało to przesyłki o wartości 800 dolarów lub mniej. W Unii Europejskiej oznaczało to paczki o wartości 150 euro lub mniej. Oba progi zostały stworzone z myślą o świecie okazjonalnych pamiątek i próbek dla małych firm, a nie o świecie, w którym jedna chińska platforma może wysyłać cztery miliony paczek dziennie bezpośrednio do skrzynki pocztowej konsumenta.
Ten świat zmienił się gwałtownie. W ciągu tych samych dwunastu miesięcy zarówno Stany Zjednoczone, jak i Unia Europejska skutecznie zlikwidowały swoje systemy de minimis. Waszyngton działał pierwszy i zdecydowanie, zawieszając zwolnienie z cła dla każdego kraju niemal z dnia na dzień. Bruksela poszła w jego ślady, wprowadzając własną reformę, osiągając ten sam cel wolniejszą, bardziej proceduralną drogą europejską. Moment ten nie był przypadkowy, a uzasadnienie, choć ubrane w inny język polityczny po obu stronach Atlantyku, rymuje się bardziej, niż chcieliby przyznać urzędnicy w obu stolicach. Niniejszy artykuł analizuje, dlaczego oba bloki wycofały się w tym samym roku, co tak naprawdę zmieniło się w praktyce i co to oznacza dla każdego, kto nadal wysyła towary o niskiej wartości przez granice.
Luka stworzona na potrzeby innej ery
Zasady de minimis nigdy nie zostały opracowane z myślą o e-handlu. Amerykański próg wywodzi się z przepisu z lat 1930. XX wieku, mającego na celu oszczędzenie celnikom kłopotu z naliczaniem cła na pamiątki turystyczne lub drobne upominki wysyłane z zagranicy. Kongres podniósł limit z 200 do 800 dolarów w 2015 roku, co wówczas wydawało się rozsądne, ale okazało się spektakularne, gdy Shein, Temu, AliExpress i tysiące mniejszych dropshipperów zdały sobie sprawę, że mogą wysyłać niemal wszystko bezpośrednio pod amerykańskie drzwi, bez cła, jedną paczkę na raz.
Liczby mówią więcej niż jakikolwiek dokument polityczny. Roczne dostawy de minimis do Stanów Zjednoczonych wzrosły z około 139 milionów w 2015 roku do ponad 1.36 miliarda w roku fiskalnym 2024, według danych przytoczonych przez Służbę Celną i Ochrony Granic Stanów Zjednoczonych. Podobnie było w Europie. Unijny system „Import One-Stop Shop”, mający na celu uproszczenie poboru podatku VAT od małych przesyłek, w samym 2024 roku obsłużył około 4.6 miliarda paczek o niskiej wartości, z czego około dziewięć na dziesięć pochodziło z Chin. To, co zaczęło się jako udogodnienie administracyjne, po cichu stało się główną bramą dla ogromnej części globalnego handlu dobrami konsumpcyjnymi, w dużej mierze niewidoczną dla systemów taryfowych, które regulowały wszystkie inne aspekty.
Ruch USA: rozporządzenie wykonawcze, a nie nowe prawo
Wersja Waszyngtonu jest dynamiczna i polityczna. Prezydent Trump podpisał 30 lipca 2025 r. rozporządzenie wykonawcze nr 14324, „Zawieszenie zwolnienia z cła dla wszystkich krajów w ramach programu de minimis”, które weszło w życie 29 sierpnia 2025 r. Rozporządzenie to opierało się na wcześniejszym, węższym posunięciu: zwolnienie z cła dla Chin i Hongkongu w ramach programu de minimis zostało już zawieszone 2 maja 2025 r., ściśle powiązane z przepisami handlowymi dotyczącymi fentanylu. Sierpniowe rozporządzenie rozszerzyło tę samą logikę na cały świat, likwidując to, co Biały Dom nazwał „katastrofalną luką prawną”, którą handlarze i fałszerze nauczyli się wykorzystywać, podobnie jak zwykli sprzedawcy detaliczni.
Warto zauważyć, że Kongres zaplanował już koniec de minimis poprzez ustawę One Big Beautiful Bill Act, podpisaną 4 lipca 2025 r., ale ustawa ta wyznaczyła dogodną datę wdrożenia na 1 lipca 2027 r. Rozporządzenie wykonawcze zniweczyło ten proces i przesunęło datę wejścia w życie prawie dwa lata wcześniej, dając importerom, przewoźnikom i operatorom pocztowym zaledwie kilka tygodni na dostosowanie się. Przesyłki pocztowe otrzymały krótki okres karencji, z uproszczonymi cłami ryczałtowymi dostępnymi przez sześć miesięcy, zanim całkowicie przeszły na standardowe rozliczanie ad valorem oparte na efektywnej stawce celnej każdego kraju. Do 24 czerwca 2026 r. Służba Celna i Ochrony Granic Stanów Zjednoczonych przekształciła zawieszenie z polityki dekretu wykonawczego w stałe rozporządzenie federalne, usuwając wszelkie utrzymujące się przypuszczenia, że zmiana może mieć charakter tymczasowy.
| Data | Kamień milowy de minimis w USA |
| 2 Maj 2025 | Zawieszenie de minimis dla przesyłek do Chin i Hongkongu |
| July 4, 2025 | Ustawa One Big Beautiful Bill Act ustala ustawową datę zakończenia obowiązywania ustawy na 1 lipca 2027 r. |
| July 30, 2025 | Podpisano rozporządzenie wykonawcze nr 14324 zawieszające pomoc de minimis dla wszystkich krajów |
| Sierpnia 29, 2025 | Zawieszenie obowiązuje na całym świecie; wszystkie przesyłki muszą przejść formalną kontrolę celną |
| Mar 1, 2026 | Koniec okresu karencji pocztowej; cło ad valorem staje się jedyną metodą jego obliczania |
| Czerwiec 24, 2026 | CBP zmienia zawieszenie w stałe regulacje federalne |
Praktyczny efekt jest oczywisty: każda przesyłka handlowa wjeżdżająca do Stanów Zjednoczonych, niezależnie od wartości, kraju pochodzenia czy sposobu wysyłki, wymaga teraz formalnej lub nieformalnej odprawy celnej, dziesięciocyfrowej klasyfikacji HTS oraz uiszczenia stosownych ceł. Nie ma już progu wartości, poniżej którego paczka po prostu przechodzi. Dla sprzedawców, którzy zbudowali cały model biznesowy wokół wysyłki bezpośrednio do amerykańskich konsumentów przy wartościach zamówień poniżej 800 dolarów, zmiana przepisów nastąpiła praktycznie bez okresu przejściowego.
Działania UE: wolniejsze, ale zmierzające do tego samego celu
Bruksela obrała bardziej przemyślaną ścieżkę, ale ostatecznie znalazła się w uderzająco podobnym położeniu. Rada Europejska zgodziła się na zniesienie zwolnienia z cła w wysokości 150 euro 13 listopada 2025 r., a ostateczna zgoda legislacyjna miała nastąpić 11 lutego 2026 r. Reforma pierwotnie przebiegała wolniej, powiązana z szerszym programem modernizacji celnej UE i uruchomieniem Centrum Danych Celnych UE, pierwotnie planowanym na 2028 r. Presja ze strony państw członkowskich, które borykały się z przeciążeniem swoich systemów celnych przez dużą liczbę przesyłek, oraz wyraźny precedens ustanowiony przez Waszyngton kilka miesięcy wcześniej, skłoniły UE do skrócenia tego harmonogramu i znacznie szybszego wprowadzenia mechanizmu tymczasowego.
Od 1 lipca 2026 r. znika obowiązujące od dawna w UE zwolnienie z cła w wysokości 150 euro. W jego miejsce wprowadza się tymczasowe cło ryczałtowe, zazwyczaj określane jako 3 euro, naliczane za każdą pozycję zgłoszenia celnego na podstawie klasyfikacji taryfowej, a nie za paczkę. Przesyłka zawierająca dwa przedmioty o tym samym kodzie HS podlega jednej opłacie; przesyłka obejmująca dwa różne kody HS, na przykład kostium kąpielowy i kapelusz przeciwsłoneczny, podlega dwóm. Podatek VAT od importu, który obowiązywał już od 2021 r. dla wszystkich towarów importowanych do UE, niezależnie od ich wartości, pozostaje niezmieniony i nadal jest naliczany dodatkowo do nowego cła. Oczekiwano, że od listopada 2026 r. zostanie wprowadzona oddzielna, ogólnoeuropejska opłata manipulacyjna w wysokości około 2 euro za paczkę, wraz z obowiązkowymi wymogami dotyczącymi identyfikacji produktów dla sprzedawców transgranicznych.
Grupy konsumenckie w dużej mierze przyjęły tę zmianę z zadowoleniem, przedstawiając ją jako środek bezpieczeństwa produktów, a nie tylko dochodowy. Europejskie Biuro Organizacji Konsumentów (EBOiR) publicznie argumentowało, że tanie, niesprawdzone przesyłki dostarczane pojedynczo praktycznie uniemożliwiają regulatorom weryfikację zgodności zabawek, ładowarek i kosmetyków z unijnymi normami bezpieczeństwa, a przejście importerów na modele hurtowe i magazynowe przywróciłoby realizm egzekwowania przepisów. Z kolei grupy handlowe reprezentujące eksporterów mody i tekstyliów ostrzegały, że nawet skromna opłata w wysokości od 3 do 6 euro za zamówienie może dyskretnie obniżyć marże na tanich towarach, szczególnie w przypadku mniejszych marek sprzedających bezpośrednio konsumentom w UE.
| Data | Kamień milowy de minimis UE |
| Listopada 13, 2025 | Rada Europejska zgadza się na zniesienie zwolnienia w wysokości 150 euro |
| Luty 11, 2026 | Ostateczna zgoda ustawodawcza przyznana |
| Lipiec 1, 2026 | Wchodzi w życie tymczasowa opłata ryczałtowa w wysokości 3 EUR za wiersz deklaracji |
| Listopada 1, 2026 | Oczekuje się opłaty manipulacyjnej w całej UE i obowiązkowych identyfikatorów produktów |
| Połowa 2028 r. (cel) | Centrum danych celnych UE rusza; cła ryczałtowe zastąpione pełnymi taryfami HS |
Obok siebie: dwa różne podręczniki, jeden wspólny cel
Postawione obok siebie reformy USA i UE wyglądają raczej jak wariacje na ten sam temat niż dwie niezwiązane ze sobą historie polityczne. Waszyngton oparł się na władzy wykonawczej i ramach bezpieczeństwa narodowego, co zajęło tygodnie. Bruksela oparła się na wielostronnym konsensusie i ramach ochrony konsumentów, co zajęło około ośmiu miesięcy od momentu uzyskania zgody Rady do wdrożenia. Jednak podstawowa diagnoza – wyjątek zaprojektowany dla handlu na poziomie ciekłym, który stał się domyślnym kanałem przepływu dużej części importu kontynentu – była identyczna w obu stolicach.
| Cecha | United States | Unia Europejska |
| Stary próg | 800 USD za osobę za dzień | 150 € za przesyłkę |
| Mechanizm prawny | Rozporządzenie wykonawcze nr 14324, później skodyfikowane w przepisach CBP | Prawo Rady Europejskiej i Parlamentu |
| Data wejścia w życie | 29 sierpnia 2025 r. (wszystkie kraje) | July 1, 2026 |
| Opłata za wymianę | Standardowe cła według stawki ad valorem lub stawki określonej | Tymczasowa stała stawka celna 3 € za wiersz deklaracji |
| Podane uzasadnienie | Handel fentanylem, unikanie płacenia ceł, utrata dochodów | Bezpieczeństwo produktu, uczciwa konkurencja, przychody |
| Pełny cel systemu | Już w mocy | Centrum danych celnych UE, planowane na połowę 2028 r. |
Dlaczego w tym samym roku? Siły, którymi obie strony się dzieliły
Trzy czynniki nacisku skupiły się na Waszyngtonie i Brukseli mniej więcej w tym samym momencie. Pierwszym z nich była ogromna ilość towarów. Platformy ultraszybkiej mody i marketplace’y rozszerzyły wysyłkę bezpośrednio do konsumentów do takiego stopnia, że agencje celne na obu kontynentach przetwarzały miliardy paczek o niskiej wartości rocznie, stosując jedynie ułamek kontroli stosowanej do pojedynczego kontenera towarów formalnie zgłoszonych. Żaden z systemów nie został stworzony do obsługi takiej skali i oba stały się w efekcie martwymi punktami w krajowym egzekwowaniu przepisów handlowych.
Drugim czynnikiem presji była uczciwość konkurencji. Krajowi detaliści, czy to średniej wielkości marka odzieżowa z Karoliny Północnej, czy producent artykułów gospodarstwa domowego z Niemiec, płacili pełne cło za każdy importowany kontener, podczas gdy zagraniczna platforma wysyłająca tę samą kategorię towarów pojedynczo nie płaciła nic. Ta asymetria stała się trudna do obrony z politycznego punktu widzenia, gdy stała się widoczna w liczbach, a lobbing ze strony krajowych stowarzyszeń producentów i sprzedawców detalicznych sprawił, że problem ten znalazł się w centrum uwagi zarówno w Waszyngtonie, jak i w Brukseli mniej więcej w tym samym okresie.
Trzecim czynnikiem, bardziej dotkliwym w przypadku USA, ale obecnym w obu przypadkach, były kwestie bezpieczeństwa i przestrzegania przepisów. Amerykańscy urzędnicy jednoznacznie powiązali tę zmianę z handlem fentanylem i trudnościami w kontroli dużej liczby przesyłek o niskim poziomie kontroli pod kątem ukrytej kontrabandy. Urzędnicy europejscy zwrócili natomiast uwagę na bezpieczeństwo produktów, zauważając, że niezależne testy wielokrotnie wykazywały, że produkty sprzedawane za pośrednictwem kanałów o niskiej wartości nie spełniały podstawowych unijnych standardów bezpieczeństwa. Różne słownictwo, ta sama podstawowa skarga: wyjątek, który przerósł poziom nadzoru, jaki kiedykolwiek miał zapewniać.
Co się zmieniło dla sprzedawców i kupujących
Dla przeciętnego konsumenta widocznym efektem jest stopniowy wzrost dodatkowych opłat, a nie pojedynczy, dramatyczny rachunek. Amerykański konsument zamawiający z platformy zagranicznej widzi teraz cło naliczane i doliczane przy kasie lub przy dostawie, zamiast dotychczasowej transakcji bezcłowej. Klient w Holandii kupujący kosmetyki do pielęgnacji skóry amerykańskiej marki może teraz zapłacić od 3 do 6 euro więcej za zamówienie, w zależności od tego, ile kategorii taryfowych obejmuje paczka. To niewielka kwota przy jednorazowym zakupie, ale realny koszt pomnożony przez cały rok regularnych zamówień.
Dla sprzedawców zmiana sięga znacznie głębiej niż tylko opłata za pozycję towaru. Każda firma, która ustalała ceny swoich produktów tuż poniżej starych progów, musi teraz od podstaw zbudować model kosztów lądowania, uwzględnić cło w cenach detalicznych, a w wielu przypadkach po raz pierwszy zarejestrować się w formalnej lub nieformalnej odprawie celnej. Platformy, które budowały całe łańcuchy dostaw wokół wysyłki pojedynczych sztuk bezpośrednio z fabryki w Guangdong do domu klienta w Ohio lub Lyonie, odkrywają, że stary model – szybki, tani i bezcłowy – nie istnieje już na żadnym z dwóch największych rynków jednocześnie.
Reakcja logistyczna: przewóz towarów masowych i magazynowanie przesyłek
Najbardziej widoczną zmianą operacyjną po obu stronach Atlantyku było odejście od bezpośredniej wysyłki paczka po paczce na rzecz skonsolidowanego frachtu morskiego w połączeniu z lokalną, lokalną realizacją zamówień. Zamiast wysyłać tysiące pojedynczych paczek o wartości poniżej 800 USD lub poniżej 150 EUR za pośrednictwem kurierów ekspresowych, marki coraz częściej importują zapasy hurtowo, dokonując jednorazowej odprawy celnej przy pełnym załadunku kontenera, a następnie realizując zamówienia krajowe z magazynów znajdujących się już na rynku docelowym. Cło jest uiszczane jednorazowo, przy kontenerze, a nie tysiąckrotnie, przy każdej paczce, a koszt jednostkowy zazwyczaj znacznie spada w porównaniu z wysyłką ekspresową w częściach.
To właśnie taki rodzaj transformacji, w którym doświadczony partner w zakresie transportu towarowego zarabia na swoje utrzymanie. Firma Topway Shipping, z siedzibą w Shenzhen i działająca od 2010 roku, od ponad piętnastu lat koncentruje się na logistyce i odprawach celnych na linii Chiny-USA, a jej model usług ściśle odpowiada obecnym potrzebom marek. Zamiast traktować transport na pierwszej linii, magazynowanie za granicą, odprawę celną i dostawę na ostatnim etapie jako oddzielne problemy, które należy rozwiązać z oddzielnymi dostawcami, Topway Shipping zarządza całym łańcuchem dostaw jako jedną skoordynowaną usługą, co ma ogromne znaczenie teraz, gdy każda przesyłka, nie tylko sporadycznie ponadgabarytowa, wymaga udokumentowanej dokumentacji celnej.
Dla marek odchodzących od wysyłki pojedynczych paczek na rzecz importu hurtowego i lokalnej realizacji zamówień, elastyczne usługi frachtu morskiego Topway Shipping, obejmujące ładunki pełnokontenerowe i drobnicowe, z Chin do głównych portów na całym świecie, oferują praktyczne rozwiązanie pośrednie: firmy, które nie są jeszcze wystarczająco duże, aby samodzielnie zapełnić kontener, mogą nadal konsolidować przesyłki, sprawnie odprawiać cło i kierować towary do magazynów zagranicznych, bez konieczności ponoszenia opłat celnych za każdą paczkę, które obecnie obowiązują w przypadku bezpośrednich przesyłek ekspresowych. Połączenie odbioru na pierwszej mili, frachtu morskiego, odprawy celnej i magazynowania w ramach jednego dostawcy to dokładnie ten rodzaj restrukturyzacji, który analitycy logistyczni rekomendują od czasu ogłoszenia reform w USA i UE.
Co jest następne
Żadna z reform nie została tak naprawdę zakończona. Unijna stawka cła ryczałtowego w wysokości 3 euro ma charakter tymczasowy i ma ustąpić miejsca pełnym taryfom opartym na kodach HS po uruchomieniu Centrum Danych Celnych UE (EU Customs Data Hub). Docelowa data to połowa 2028 r., a zintegrowany punkt przeglądu przewidziano na grudzień 2027 r. na wypadek opóźnień we wdrażaniu. Stany Zjednoczone z kolei wciąż borykają się z toczącym się sporem sądowym dotyczącym podstaw prawnych niektórych działań taryfowych wynikających z IEEPA, mimo że CBP przekształciło zawieszenie de minimis w stałą regulację. Kierunek zmian wydaje się jednak ustalony w obu jurysdykcjach: zwolnienia dla towarów o niskiej wartości maleją lub zanikają, a Wielka Brytania, która obecnie utrzymuje próg 135 funtów, zasygnalizowała już, że planuje wycofać swoją wersję taryfy do 2029 r.
W praktyce oznacza to, że każda firma, która nadal planuje w oparciu o stare założenie, czyli wysyłkę bezcłową za ustaloną kwotę w dolarach lub euro, planuje w oparciu o zasadę, która w praktyce już nie obowiązuje na dwóch największych rynkach konsumenckich świata. Najszybciej dostosowują się firmy, które traktują to jako problem przeprojektowania łańcucha dostaw, a nie korekty cen: konsolidują przesyłki, przesuwają zapasy bliżej klienta i współpracują z partnerami logistycznymi, którzy znają już mechanizmy celne po obu stronach Pacyfiku.
Wniosek
Stany Zjednoczone i Unia Europejska nie skoordynowały swoich reform de minimis, ale doszły do niemal identycznych wniosków w ciągu tych samych dwunastu miesięcy, ponieważ wpatrywały się w ten sam zasadniczy problem: wyjątek sporządzony dla świata sporadycznych małych paczek stał się domyślnym kanałem dla handlu wartego miliardy dolarów, przy czym prawie żaden nadzór nie dotyczył wszystkiego innego przekraczającego ich granice. Waszyngton działał poprzez władzę wykonawczą i ramy bezpieczeństwa narodowego w ciągu kilku tygodni. Bruksela działała poprzez konsensus ustawodawczy i ramy ochrony konsumentów przez około osiem miesięcy. Obie strony osiągnęły ten sam zasadniczy wynik: progi zwolnienia z cła oparte na wartości zniknęły lub zniknęły, zastąpione systemami, które opodatkowują i śledzą każdą paczkę, niezależnie od jej rozmiaru. Zarówno dla sprzedawców, kupujących, jak i dostawców usług logistycznych lata 2025 i 2026 prawdopodobnie zostaną zapamiętane jako lata, w których era de minimis po cichu dobiegła końca po obu stronach Atlantyku.
FAQ
P: Czy zwolnienie de minimis obowiązujące w USA całkowicie zniknęło?
O: Tak, w celach komercyjnych. Z dniem 29 sierpnia 2025 r. zwolnienie z cła de minimis zostało zawieszone dla wszystkich krajów, a 24 czerwca 2026 r. Służba Celna i Ochrony Granic Stanów Zjednoczonych przekształciła to zawieszenie w stałe regulacje federalne, więc każda przesyłka wymaga teraz formalnej lub nieformalnej odprawy celnej, niezależnie od wartości.
P: Czy UE całkowicie zniosła próg 150 euro, czy tylko ograniczyła świadczenie?
A: Samo zwolnienie z cła zniknie z dniem 1 lipca 2026 r. i zostanie zastąpione tymczasowym, zryczałtowanym cłem w wysokości 3 EUR za każdą pozycję w deklaracji. Podatek VAT od importu nadal obowiązuje, tak jak od 2021 r. Po uruchomieniu Centrum Danych Celnych UE, planowanego na połowę 2028 r., spodziewany jest pełniejszy system taryfowy oparty na kodach HS.
P: Dlaczego oba regiony podjęły działania mniej więcej w tym samym czasie?
A: Obie strony zareagowały na gwałtowny wzrost liczby przesyłek o niskiej wartości, głównie z chińskich platform e-commerce, które przerosły możliwości ich systemów celnych w zakresie kontroli bezpieczeństwa i unikania płacenia ceł. Stany Zjednoczone kładły nacisk na handel fentanylem i unikanie płacenia ceł; UE kładła nacisk na bezpieczeństwo produktów i uczciwą konkurencję dla krajowych sprzedawców detalicznych.
P: W jaki sposób mali sprzedawcy powinni dostosować swoją strategię wysyłki?
A: Wiele firm przechodzi z bezpośredniej wysyłki paczka po paczce na skonsolidowany transport morski i magazynowanie za granicą, płacąc cło jednorazowo za przesyłkę zbiorczą, zamiast wielokrotnie za poszczególne paczki. Współpraca z doświadczonym chińsko-amerykańskim dostawcą usług logistycznych, który może wspólnie zająć się transportem, odprawą celną i magazynowaniem, znacznie upraszcza to przejście.
P: Czy Wielka Brytania pójdzie tą samą drogą?
A: W Wielkiej Brytanii próg de minimis cła wynosi obecnie 135 funtów, ale rząd rozpoczął konsultacje w sprawie reformy przepisów dotyczących importu towarów o niskiej wartości, a obecne wytyczne wskazują na stopniowe wycofywanie tego zwolnienia do 2029 r.